Henryk Szlangbaum

Kupiec żydowskiego pochodzenia, początkowo subiekt w sklepie Stanisława Wokulskiego, który z czasem przejmuje jego majątek, firmę oraz pozycję w spółce do handlu ze wschodem.

Przegląd

Henryk Szlangbaum jest kupcem żydowskiego pochodzenia, który zostaje zatrudniony przez Stanisława Wokulskiego w jego nowym sklepie.

Początkowo jest wdzięczny za pracę, choć musi znosić cichą wrogość i antysemickie uwagi ze strony innych subiektów, takich jak Lisiecki czy Klejn.

Ambicje i awans społeczny

Z czasem Szlangbaum nabiera coraz większej pewności siebie i zaczyna realizować własne ambicje towarzyskie, o czym dyskutuje z Maruszewiczem.

Kiedy pozycja Wokulskiego słabnie, Henryk arogancko domaga się szacunku od personelu, podkreślając, że to on wypłaca im pensje.

Przejęcie interesów

Ostatecznie Szlangbaum odwiedza Wokulskiego w Grand Hotelu i proponuje mu przejęcie jego kapitału oraz szyldu firmowego.

Niedługo potem zostaje wybrany na nowego prezesa spółki handlowej w Warszawie, zajmując dawne miejsce swojego pracodawcy.

Relacje z Ignacym Rzeckim

Choć początkowo zapewnia Ignacego Rzeckiego o swojej przyjaźni, po przejęciu starego sklepu każe jednemu z pracowników szpiegować dawnego kolegę.

Nawet w obliczu śmierci Rzeckiego, Szlangbaum martwi się przede wszystkim o swoje transakcje finansowe z Julianem Ochockim.